Narzędzia osobiste
Jesteś w: Start Światopoglądy New Age New Age cz.3 - główne praktyki
Error
There was an error while rendering the portlet.
Zaloguj


Zapomniałeś hasła?
 

New Age cz.3 - główne praktyki

Próba szerszej analizy Ery Wodnika w oparciu o dokument Stolicy Apostolskiej „Jezus Chrystus dawcą wody żywej”

Aby do końca pojąć czym jest New Age niezbędne jest poznanie terminów, oraz praktyk podejmowanych przez jego zwolenników. W Europie i Stanach Zjednoczonych pojawia się coraz więcej specjalistycznych szkół[1], które oferują zajęcia w zakresie tychże praktyk. Przeznaczone są one nie tylko dla wąskiego grona sympatyków New Age, ale coraz częściej też dla psychologów, lekarzy, nauczycieli, przedsiębiorców, którzy kuszeni są szybkim rozwojem swojego potencjału inteligencji oraz podniesieniem kwalifikacji zawodowych dzięki stosowaniu praktyk New Age.

Pierwszą z dziedzin stosowanych w New Age, na którą warto zwrócić uwagę jest ASTROLOGIA. Prawdopodobnie wzięła swój początek w trzecim tysiącleciu przed naszą erą w Sumer, chociaż najwcześniejsze dowody praktykowania jej znaleźć można na glinianych tablicach pochodzących z drugiego tysiąclecia przed naszą erą w Babilonie. Mezopotamskie zikkuraty, wieże świątynne zbudowane z cegły, zostały zbudowane jako platformy do obserwacji gwiazd i stawiania horoskopów. Początkowo astrologia służyła jedynie potrzebom monarchy, nie zaś jednostek. Do dziś starożytna kosmologia mezopotamska stanowi podstawy współczesnej astrologii.

Egipcjanie praktykowali swój własny system z trzydziestoma sześcioma podziałami na niebie. Rok egipski liczył trzydzieści sześć tygodni po dziesięć dni. System ten jest inny niż babiloński i indyjski, który pochodził z szóstego wieku przed naszą erą.

W okresie hellenistycznym (IV – I w. p.n.e.), Grecy połączyli astrologię babilońską i egipską ze swoją własną matematyką oraz astronomią, tworząc w ten sposób system stosowany do tej pory na Zachodzie. Grecki ideał demokratyczny spowodował to że stawiano astrologiczne horoskopy poszczególnym osobom, tak jak jest praktykowane do tej pory.

Niezależną tradycję astrologiczną z dwunastoma miesiącami rozwinęli Chińczycy. Druidzi starożytnej Anglii zbudowali Stonehenge jako swoiste obserwatorium astronomiczne, możliwe że ze względów astrologicznych, chociaż dokładny cel nie jest znany. Majanici posiadali kalendarz oraz system astrologiczny i obserwowali gwiazdy ze swoich piramid. Wierzenia o charakterze monistycznym, że gwiazdy bezpośrednio wpływają na ziemię („Jak jest na górze, tak jest na dole”), pojawiają się na całym świecie. Jednak żaden z tych systemów nie współdziała z innymi, a raczej wykluczają się wzajemnie.[2]

Na Zachodzie w latach sześćdziesiątych zaczęła odżywać i bujnie się rozwijać wiara w astrologię. Ale dopiero opublikowanie informacji , iż pierwsze damy Stanów Zjednoczonych, Nancy Reagan i Barbara Bush, pozwalały astrologom decydować o rozkładzie zajęć swoich mężów wywołało wielkie poruszenie w prasie. Według ankiety Gallupa przeprowadzonej na początku lat dziewięćdziesiątych 80 milionów Amerykanów regularnie czyta horoskopy.[3]

Astrologia ma ogromne znaczenie dla całego New Age. Z niej to właśnie wywodzi się cała koncepcje nadejścia nowej ery Wodnika i wraz z nią nowego porządku świata i zmierzchu ery Ryb utożsamianej z chrześcijaństwem. Astrolog David Rudhyar, autor książki „Occult Preparations for a New Age” (Okultystyczne przygotowanie do Nowej Ery) obliczył, że przejście z ery Ryb do ery Wodnika obejmie okres 216 lat. Okres ten podzielił na trzy części po 72 lata. Według niego przejście rozpoczęło się w roku 1846. Pierwsza faza zakończyła się w roku 1918. Wówczas rozpoczęła się druga faza, która zaznaczyła się powstaniem Związku Radzieckiego oraz, dla zrównoważenia, ogromnym wzrostem potęgi Stanów Zjednoczonych. Druga faza miała zakończyć się w roku 1990. Przejście w erę Wodnika miałoby więc zakończyć się około roku 2062.[4]

Tysiące profesjonalnych i półprofesjonalnych astrologów oferuje swoje usługi poprzez niewiarygodną różnorodność sposobów, zarówno w kręgach New Age jak też wśród szerokich mas społeczeństwa. Pokusa zajmowania się astrologią stała się dla wielu nieostrożnych osób drogą wiodącą do jeszcze większego zaangażowania się w New Age.

Joan Quigley, autorka „Astrologii dla młodzieży”, oraz „Astrologii dla dorosłych” w wywiadzie powiedziała: „ Horoskop potrafi powiedzieć o tobie znacznie więcej, aniżeli psychiatra po wielu godzinach obserwacji i konsultacji dokonanych w czasie terapii.” [5] Wypowiedź ta ilustruje jak wielką wiarę mają astrologowie we własne gwiezdne rewelacje. Wiara ta jest jednak całkowicie bezpodstawna, biorąc pod uwagę status astrologii. Nigdy i nigdzie nie zostały przedstawione jej naukowe podstawy.

Chcąc zrozumieć bezpodstawność wiary w astrologię, warto zapoznać się dokładnie z pewnym aspektem związanym z horoskopami. Otóż zodiak jest wymyślonym kręgiem wokół ekliptyki, rocznego poruszania się ziemi wokół słońca. Astrologowie sztucznie podzielili go na dwanaście różnych części, z których każda posiada trzydzieści stopni i jest określona przez jakąś konstelację Jednak według astronomii, konstelacje te nie są równo rozłożone wokół ekliptyki. Poniższa tabela ukazuje faktyczne stopnie każdego gwiazdozbioru na tej ekliptyce:

Baran 24,5

Panna 44,0

Wodnik 22,5

Lew 35,5

Koziorożec 29,5

Rak 20,0

Strzelec 33,5

Bliźnięta 28,5

Skorpion 7,0

Byk 36,5

Waga 23,0

Ryby 37,5

Nierówność ta oznacza, że miesiąc przypisany każdemu znakowi zodiaku w artykułach gazet nie odpowiada zweryfikowanym danym naukowym odnośnie prawdziwej ilości czasu, w którym słońce przebywa w danej konstelacji. Zatem jest to zmyślony element w astrologii.[6]

Według twierdzeń astrologów każdy znak zodiaku jest rządzony przez planetę. Wokół słońca krąży dziewięć planet, z których starożytni znali tylko siedem, więc niektóre planety rządzą większą ilością znaków. Jako że Mars, bóg wojny, rządził Baranem, uważanym za znak agresywny, oczekiwać by można, że przywódcy wojskowi będą rodzili się, kiedy Mars znajdzie się w znaki Barana. Jednakże astronom Gauqelin wykazał, że żadna taka zbieżność nie zachodzi. Liczne badania, łącznie z badaniami Gauqelin, przeprowadzone na próbie 25 000 osób wykazały, że żaden zawód nie odpowiada znakowi narodzenia. Podział zawodów przez znaki zodiaku to sprawy przypadku, a nie gwiezdnego zdeterminowania.[7]

Astrologia stawia sobie za zadanie wyjaśnić rolę planet w relacji do znaków zodiaku i do siebie nawzajem. W każdym horoskopie trzeba uwzględnić setki faktów, sprawia to że interpretacja staje się niezwykle skomplikowana. Horoskopy spotykane na łamach niemal każdej gazety na całym świecie, uwzględniają jedynie „znaki słońca”, czyli wpływ położenia słońca w miesiącu narodzin osoby. Profesjonalny horoskop wymaga o wiele więcej informacji i jest wykonany przez wyspecjalizowanego interpretatora. Widać z tego że „rewelacje astrologiczne” spotykane tak powszechnie w gazetach nie mają żadnej wartości.[8]

Współcześnie wciąż jest widoczny wpływ astrologii na naszą kulturę. Do „planet” należały także słońce i księżyc, a każdy dzień w tygodniu podlegał wpływowi innej planety. Ślady tego wpływu przetrwały do dziś w nazwach kolejnych dni tygodnia, np. w języku łacińskim, francuskim, angielskim. Według zasad astrologicznych słońce rządzi niedzielą (stąd ang. sunday), księżyc - poniedziałkiem (ang. monday), Mars – wtorkiem, Merkury - środą, Jowisz – czwartkiem, Wenus – piątkiem, Saturn – sobotą.[9]

Na uwagę zasługuje fakt, że w 1995 r. w Ministerstwie Pracy i Polityki Socjalnej przy rządzie RP astrologia została zarejestrowana jako „zawód”, w kontekście „doradcy życiowego”:

„Astrolodzy i pokrewni:
  • badają wpływ poszczególnych planet układu słonecznego i gwiazd stałych na środowisko ziemskie;
  • przewidują przyszłe zdarzenia w życiu osobistym przez praktykowanie astrologii i podobnych technik;
  • oraz ostrzegają i dają rady dotyczące przyszłości.
Ich zadania obejmują:
  • układanie horoskopów po narodzinach lub później i przewidywanie warunków życia;
  • określanie korzystnego czasu dla różnych ludzkich wydarzeń, takich jak zawarcia małżeństwa, podróże, obejmowanie urzędu; (…)
  • interpretowanie charakterystyki linii dłoni, układu kart, układu liści parzonej herbaty, fusów kawy, kształtu i układu kości martwych zwierząt”[10]

Osoby zawodowo zajmujące się wróżeniem przyznają, że kształt linii na dłoni, karty, fusy, bądź szklana kula, są tylko pewnego rodzaju parawanem, cała uwaga klienta skupiona jest na tych właśnie akcesoriach, podczas gdy główną rolę w tej działalności odgrywa otwarcie się na siły okultystyczne nieznanego pochodzenia.

Ch. Strohmer (były astrolog), wychodząc z własnych duchowych doświadczeń, odkrył interesujący fakt, iż wykres astrologiczny (horoskop) jest jedynie rodzajem „materiału kontaktowego”, który potrzebuje medium[11], aby uzyskać kontakt ze światem duchów w celu jasnowidzenia; w takiej sytuacji mamy do czynienia z czystym mediumizmem, jest to zdaniem Strohmera ogólna zasada działania oraz źródło realnej mocy każdego rodzaju okultyzmu; przymierze różnych okultyzmów dokonuje się poprzez praktykę mediumizmu wspartego właśnie „materiałem kontaktowym"; doświadczeni okultyści sami jednak przyznają, że nie potrzebują „materiału kontaktowego" czy też tzw. „punktu oparcia". W różnych sytuacjach „materiałem kontaktowym" może być kryształ (krystalomancja), ludzka dłoń (chiromancja), przedmiot należący do kogoś (psychometria), różdżka lub wahadło (różdżkarstwo); tak pojęty „materiał kontaktowy" łączy i przyczynia się do rozpowszechniania się okultyzmu jako takiego, w którym poszczególne jego teorie mają drugorzędne znaczenie.[12]

Opinia Kościoła w sprawie astrologii i podobnych jej praktyk jest jednoznacznie negatywna. Na I Synodzie w Orleanie (511), na Synodzie w Bradze (561) i IV Synodzie w Toledo (633) Kościół zdyscyplinował nawet niektórych zakonników oraz księży, którzy sięgali po narzędzia magii, wróżbiarstwa czy astrologii. W 1586 r. papież Sykstus V napisał Konstytucję potępiającą wszelkie formy magii, wróżenia oraz okultyzmu, a zwłaszcza astrologię; opinię tę podtrzymuje Kościół do dziś: „Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem - połączonym z miłującą bojaźnią - które należą się jedynie Bogu"[13]

Kolejną praktyką New Age, na jaką warto zwrócić uwagę jest CHANNELING (ang. kanał). Na pewno praktyka ta nie należy do nowych. Jest to termin oznaczający kontaktowanie się z istotami ze świata duchów. Autorzy dokumentu „Jezus Chrystus Dawcą Wody Żywej” tak opisują to zjawisko:

„Jednym z powracających elementów „duchowości” New Age jest zachwyt wzbudzany przez nadzwyczajne manifestacje, a w szczególności przez istoty paranormalne. Osoby uznane za „medium” utrzymują, że inna istota przejmuje kontrolę nad ich osobowością w czasie „ekstazy”. Zjawisko to w New Age znane jest jako channeling – podczas którego „medium” może stracić kontrolę nad swoim ciałem i jego władzami. Niektóre osoby obecne przy tych wydarzeniach deklarują, że manifestacje są rzeczywiście duchowe, ale nie pochodzą od Boga, mimo że prawie zawsze używa się języka miłości i światła. Prawdopodobnie bardziej poprawne jest odnoszenie się do nich raczej jako do form spirytualizmu niż do duchowości w sensie ścisłym.”[14]

Jak widać więc, channeling wpisuje się głęboko w szeroko pojęty spirytyzm, którego różne formy obecne były niemal w każdej cywilizacji od zarania historii. Medium, jeden z najstarszych zawodów świata, zawsze stanowiło integralną część religii naturalistycznej w jej rozlicznych postaciach.[15]

Już w Starym Testamencie mamy fragmenty mówiące o stosowaniu spirytyzmu i mediów do kontaktu ze światem zmarłych, przykładem niech będzie król Saul szukający rozeznania i porady u osoby umiejącej wywoływać duchy: „Zwrócił się więc Saul do swych sług: Poszukacie mi kobiety wywołującej duchy, chciałbym pójść i jej się poradzić. Odpowiedzieli mu jego słudzy: jest w Endor kobieta, która wywołuje duchy”[16]. Stary Testament jednoznacznie potępia tego typu praktyki.[17]

W starożytnej Grecji funkcję medium, czyli pośrednika między światem nadprzyrodzonym i ziemskim, pełniła wyrocznia delficka, której korzenie sięgają mykeńskiego kultu bogini ziemi. Przebywająca w niej kapłanka mieszkała w jaskini otoczonej wężami – symbol mądrości. Gdy już wniesiono opłaty i wybrani ludzie zadali pytania, kapłanka udawała się do swojej komnaty i wprowadzała w trans, wdychając dym, lub żując liście laurowe. Potem zawodziła, jęczała i mówiła językami, udzielając enigmatycznej odpowiedzi, którą interpretowali asystujący jej kapłani, nadając jej formę wierszowaną, a następnie przekazywali ją pytającemu. [18]

Wierzono że w Egipcie męczennica Potamiana (II wiek po Chr.) ukazywała się poganom po śmierci i wzywała ich, żeby przyjęli chrześcijańską wiarę. Niektórzy odrzucili wówczas starych bogów, nawrócili się i nawet zostali męczennikami.[19]

Zmarły w Weronie w 1306 r. Guido de la Tores w osiem dni po swojej śmierci pokazał się krewnym, a uczonym dawał przekonujące odpowiedzi. Na pytanie, jakim sposobem może mówić nie mając języka, odparł, że dusze zmarłych potrafią z powietrza uformować potrzebne do mówienia członki. Albertowi Łaskiemu z Sieradza duchy obiecały "tron Polski" po śmierci Stefana Batorego, który "w bitwie polegnie", ale podobnie mylnie przepowiedziały śmierć Rudolfa II i tryumf chrześcijaństwa w Konstantynopolu (1585).

Emmanuel Swedenborg (1688 -1772), (do dziś jest on wielką inspiracją dla przedstawicieli New Age), szwedzki teolog i filozof, miewał jasnowidzenia i rozmowy z duchami. Według niego świat niewidzialny jest tylko przedłużeniem świata widzialnego, który jest weń włączony niczym w ogromny wszechświat.

Prawdziwy jednak rozkwit mediumizmu i innych praktyk spirytystycznych miał miejsce wiosną 1848 r. w Hydesville za sprawą dwóch sióstr: Maggie i Kate Fox. Skutki ich poczynań będą wywierać głęboki wpływ na wierzenia magiczne, które ogarnęły Amerykę i w dalszej konsekwencji Europę. W nocy 31 marca w domu Foxów pojawiły się stukoty w ściany i podłogi – niektóre tak silne, że przesuwały meble. Powstało przekonanie, że sprawcą tych dziwnych odgłosów jest duch, który zadomowił się w mieszkaniu. Młoda Kate zaczęła naśladować stuknięcia. Strzelała palcami i żądała odpowiedzi. W ten sposób kontaktowano się z „gościem z zaświatów”. Za pomocą tego szyfru odkryto, że był to duch pewnego domokrążcy niejakiego Charlesa Rosna, który został zamordowany przez poprzedniego właściciela domu Foxów i pochowany w pobliżu posiadłości. Wieść o „nawiedzonym domu w Hydesville” i rodzinie Foxów bardzo szybko rozeszła się po całych Stanach Zjednoczonych, przyciągając żądnych wrażeń turystów i sympatyków spirytyzmu. Sprawą zainteresowały się również liczne grupy badaczy, chcących przyjrzeć się sprawie z naukowego punktu widzenia.
Badania trzech lekarzy z wydziału medycznego uniwersytetu w Buffalo doprowadziły do wyjaśnienia prawdziwych przyczyn stukania w domu państwa Fox. Okazało się, że dziewczęta wydawały dźwięki, świadomie przemieszczając swe stawy kolanowe, oto wyjaśnienie lekarzy:

„Przemieszczenie wzbudzające stukania jest wystarczające, aby przesunąć krawędź kości, która dzieli dwie powierzchnie stawowe górnych części piszczeli, z jej umiejscowienia w bruździe między kłykciami kości udowej, i przenieść ją mniej więcej na powierzchnię zewnętrznego kłykcia. Ruch ten jest przyczyną pierwszego dźwięku, a powrót kości na jej miejsce wywołuje drugi dźwięk, który w stukotach z Rochester na ogół następuje szybko po pierwszym.”[20]

W roku 1888 Kate i Margaretta publicznie przyznały się do oszustwa! Wyznały, że była to tylko sztuczka, którą wymyśliły, żeby przestraszyć matkę:

„Gdy wieczorem szłyśmy na górę, by położyć się spać, przywiązywałyśmy jabłko do sznurka, który ciągnęłyśmy w górę i w dół, żeby jabłko uderzało w podłogę, albo rzucałyśmy jabłko na podłogę, a ono przy każdym odbiciu powodowało dziwne dźwięki (...) moja siostra Kate pierwsza zauważyła, że poruszając palcami, może wydawać pewne dźwięki kłykciami i stawami; ten sam efekt mogła uzyskać, poruszając palcami nóg. Odkrywszy, że potrafimy wydawać stukoczące dźwięki stopami — najpierw jedną, a potem dwiema — ćwiczyłyśmy tak długo, aż przychodziło nam to w ciemnym pokoju z łatwością.[21]

Mimo iż przypadek sióstr Fox okazał się oszustwem, stał się inspiracją dla innych i początkiem lawiny doniesień o kontaktach z duchami w całej Ameryce. W ciągu dwudziestu lat od incydentu ze stukaniem jedenaście milionów ludzi, czyli trzydzieści procent mieszkańców Ameryki, wierzyło nie tylko w istnienie życia po śmierci, ale także w możliwość porozumiewania się ze zmarłymi za pomocą różnych metod – istniało wówczas sześćdziesiąt tysięcy mediów, które mogły w tym pomóc. Ilość nowych zjawisk spirytystycznych była tak duża, że w kwietniu 1854 r. do Kongresu Stanów Zjednoczonych wpłynął projekt ustawy, w którym proponowano stworzenie państwowej komisji w celu badania tych doniesień.[22]

Od połowy XIX w. daje się dostrzec również wzrost popularności nowych wspólnot ludzi, którzy stali się religijnymi wyrzutkami rezygnującymi z dopiero co stworzonych skupisk miejskich Nowego Jorku, Bostonu czy Filadelfii. Osiedlali się oni z dala od miast, na terenach wiejskich uprawiając rolę, co było świadomą ucieczką przed cywilizacją. Jako przykład można tu podać tzw. „shakerów”, którzy stworzyli na brzegach jeziora Ontario lokalną religię. Posiadali oni własny system wierzeń. Jak sugeruje nazwa tej sekty (ang. shake – trząść, potrząsać) shakerzy podejmowali próby wywoływania duchów, które manifestowały swą obecność przez potrząsanie meblami. Mówili też, że duchy zmarłych Indian, którzy zamieszkiwali te okolice, pukają do drzwi domów spotkań, wchodzą i po uzyskaniu zgody przejmują władzę nad ich ciałami. Wyznawcy w stanie ekstazy niepohamowanie wrzeszczeli i wyli.[23] Dzisiaj tego typu praktyki, przez zwolenników New Age, nazywane są właśnie channelingiem.

Z channelingiem nierozłącznie związana jest jeszcze jedna rzeczywistość, chodzi mianowicie o tzw. „Odmienne stany świadomości [OSŚ]. W większości przypadków ludzie New Age uważają OSŚ za absolutnie zdrowy środek otwarcia się na pozytywne, łagodne i dobroczynne działania duchowe i psychologiczne. Uważa się, że nieodłączną częścią rozwoju nieograniczonego ludzkiego potencjału jest nauczenie się wprowadzania siebie w te wyższe stany świadomości. Podstawą takiego przekonania jest idea świadomości, która składa się z tysięcy warstw, umieszczonych coraz wyżej, które człowiek może osiągnąć. Każdy poziom świadomości dostarcza odmiennego typu uniwersalnego doświadczenia i wiąże się z nim odpowiednia korzyść. Panuje opinia, że ewolucyjny nakaz człowieka to dotarcia do tych obszarów własnej nieograniczonej i boskiej spuścizny, która daje bardziej rozwiniętą istotę ludzką – człowieka-boga, który jest ostatecznym celem New Age. Ów „nadczłowiek” posiadałby długą listę pozytywnych umiejętności i korzyści.[24]

Odmienny stan świadomości można najprościej zdefiniować jako trans lub transowy stan umysłu wywołany zwykle za pomocą jakichś specyficznych technik, rytuałów lub innych rodzajów wysiłku woli. W większości przypadków OSŚ osoba znajduje się w stanie głębokiego relaksu, jest psychicznie bierna, nieracjonalna, w którym to stanie otwiera się na psychologiczne i duchowe doświadczenia wyższej świadomości. OSŚ mogą pojawić się gdy osoba im poddająca się ma oczy otwarte lub zamknięte. Kluczową jednak sprawą jest tu fakt, że osoba poddająca się tym stanom otwiera drzwi w swoim umyśle, co z kolei osłabia jej racjonalne i krytyczne władze i w sposób podobny do oddziaływania hipnotycznego zwiększa możliwość działania niepożądanych bodźców wszelkiego rodzaju. W samym centrum OSŚ znajdują się okultystyczne okna do zaświatów New Age.[25]

Istnieje wiele narzędzi i metod używanych do wywołania powyższych stanów, chociażby: hipnoza, mistyczna muzyka New Age, wpatrywanie się w lustro przez długi czas, kierowana twórcza wizualizacja, wirowanie, narkotyczne pokazy światła, jednostajne uderzanie w bęben, śpiewanie tych samych fragmentów, okultystyczne techniki oddychania, leki narkotyczne, pozycje jogi, wpatrywanie się w ezoteryczne figury geometryczne, metafizyczne praktyki seksualne, maszyny relaksacji mózgu, samohipnoza, techniki mocy kryształu i wiele innych.[26]

Wśród zwolenników New Age bardzo wielu jest takich, którzy utrzymują, że mają stały kontakt z jakąś bliżej nie określoną istotą duchową zwaną „przewodnikiem duchowym”. Jedną z takich osób jest Ruth Montgomery z USA. Twierdzi ona, że ma łączność z poselstwem z „krainy duchów” i otrzymuje stamtąd dokładne informacje na temat reinkarnacji i życia po śmierci. Do tej pory napisała co najmniej dziesięć książek, które podyktowali jej „przewodnicy duchowi”. Niektóre z tych pozycji znalazły się na liście bestsellerów w USA, a wszystkie sprzedają się również znakomicie i w Europie.

Niejaki Jack Pursel, znawca prac znanego wizjonera Edgara Cayce’a, twierdzi że nawiązał kontakt z istotą o imieniu Lazaris. Duch ten jest dla Pursela źródłem przeróżnych informacji, dzięki czemu zdobył on wielki rozgłos stając się rodzajem wyroczni. Swoją drogą sytuacja ta przynosi Purselowi znaczne dochody. Do stałych klientów Pursela i jego „duchowego przewodnika” należy wiele sławnych osobistości z Hollywood.[27] To właśnie te osoby w dużej mierze przyczyniają się do rozpowszechniania channelingu i całego New Age w świecie.

Lazaris sam określa się jako „bezcielesna postać, która nigdy nie doświadczyła reinkarnacji”. Twierdzi on że jest „największym przyjacielem ludzkości”. W kręgach New Age głośno również o Mafu – „istocie na wysokim szczeblu ewolucji, pochodzącej z siódmego wymiaru”, która także głosi poselstwo nazwane przez Aldousa Huxleya „filozofią wieczystą” (perennial philosophy).[28]

Ciekawym przypadkiem jest Helen Schucman. Ona to będąc niewierzącą psycholog na Uniwersytecie Columbia zaczęła słyszeć głos (podający się za Jezusa), który nalegał: „To kurs cudów, zapisz to!”. Helen zaczęła spisywać wszystko co dyktował owy głos i tak powstała licząca 1100 stron książka „Kurs cudów”. Publikacja ta do dziś ceniona jest przez psychologów jak i teologów za wnikliwe myśli. Na uwagę zasługuje fakt, że przekaz Helen Schucman pokrywa się z treścią innych komunikatów od „istot duchowych”, wyrażonych ustami tysięcy osób kanalizujących z całego świata, o których Schucman nawet nie słyszała.[29]

Zjawisko „duchów medialnych” w ruchu New Age jest istotne z dwóch powodów. Przede wszystkim ruch ten świadomie wychodzi naprzeciw jednemu z głównych ludzkich pragnień: kontaktowania się z istotami będącymi poza zasięgiem naszych zmysłów. U podstaw New Age leży bowiem poczucie, że społeczeństwo opanowane przez technikę, którą zwykło się uważać za panaceum na wszystkie bolączki, jest zbyt bezosobowe i zaniedbuje szczególnie potrzeby ludzkiej psychiki. Drugim powodem jest fakt, że wszystkie istoty, które nawiązały kontakt z ludźmi, głoszą ideę, iż Ziemia i jej mieszkańcy znajdują się na progu nowej ery. Tak więc osoba, która pokłada nadzieję w New Age, zazwyczaj otwarta jest na poselstwa przekazywane przez media spirytystyczne. Częstokroć więc zwolennicy tego ruchu mają związki ze spirytyzmem i tęsknią za głębszym życiem duchowym. Media, które przemawiają hasłami New Age, wypełniają tę pustkę, trafiając do człowieka poszukującego tych prawd.[30]

Dokument Stolicy Apostolskiej „Jezus Chrystus dawcą wody żywej” zwraca uwagę na jeszcze jedną praktykę New Age, chodzi mianowicie o STOSOWANIE KRYSZTAŁÓW.[31] O kryształach mówi się, że wytwarzają kosmiczną energię, ułatwiają przeżywanie stanu wyższej świadomości, prowadzą do duchowych uleczeń. Używane są jako narzędzie wspomagające wychodzenie z depresji, powodujące wzmocnienie organizmu, czy nawet wypędzające złe duchy. Mają one pełnić rolę panaceum na wszelkiego rodzaju dolegliwości.[32] Trzeba w tym miejscu jasno zaznaczyć, że nie istnieje w naturze kryształów nic, co byłoby złem samym w sobie. Nie ma również nic złego w posiadaniu ich w celu przydania czemuś blasku. Gdy natomiast w grę wchodzi używania ich jako narzędzi praktyk okultystycznych, wówczas jest to głęboko sprzeczne z wiarą chrześcijańską.[33]

Stosowania minerałów w New Age ma skomplikowane przyczyny mające związek astrologią. Staroegipska tablica szmaragdowa wyryta na cześć Hermesa Trismegistosa stała się źródłem alchemii, która na różne sposoby próbowała wykorzystać magiczną boską moc drzemiącą w minerałów. Według astrologów cały świat minerałów jest pod wpływem znaku Taurusa, jednego z najbardziej krystalicznych znaków świetlistych. Na wschodzie świadomość Buddy zwana jest „Wzrokiem Diamentowym”.

Z bogactwa klejnotów słynęła w starożytności Babilonia. W Egipcie zaś wykorzystywano je do celów magicznych. Z wielkim szacunkiem do kamieni odnosili się starożytni Grecy i Rzymianie. Kapłani i szamani ubierali naszyjniki z drogocennych klejnotów, które były znakiem ich władzy i mądrości. Chętnie też przypisuje się wielką moc kamiennym budowlom, chociażby Wielkiej Piramidzie z Egiptu, Stonehenge, czy też piramidom Meksyku (szczególnie Wielkiej Piramidzie Słońca w Teotihuacan). [34]

Zwolennicy stosowania minerałów twierdzą, że posiadają one świadomość, żyją samotnie lub parami, tworzą rodziny i zespoły, rodzą się i umierają. Uduchowienie minerałów pozwoliło wykorzystać je dla stworzenia alchemii oraz zbudowania świata amuletów o magicznej sile oddziaływania, jak też stało się inspiracją dla astrologii. [35]

Poniższa tabela przedstawia związki między metalami, ciałami niebieskimi, kamieniami i dniami tygodnia:[36]

METAL

CIAŁO NIEBIESKIE

KAMIEŃ

DZIEŃ TYGODNIA

srebro

Księżyc

kwarc

poniedziałek

rtęć

Merkury

magnetyt

środa

miedź

Wenus

ametyst, perła

piątek

złoto

Słońce

diament

niedziela

żelazo

Mars

szmaragd, jaspis

wtorek

cyna

Jowisz

karneol

czwartek

ołów

Saturn

turkus

sobota

U podstaw kryształowego mistycyzmu leży monizm, czyli wiara, że wszystko jest jednością. Fizyka zwolenników New Age mówi, że podatomowe struktury są utworzone ze światła. Ponieważ światło porusza się w sposób falujący, stanowi wibrację. Tak więc prawdziwa jedność wszechświata to kosmiczna siła światła poruszającego się z różną częstotliwością. Ludzie stworzenie są z wibracji świetlnych nie tylko fizycznie ale duchowo i umysłowo. Ponieważ molekuły kryształów pulsują na tej samej częstotliwości, układają się harmonijnie z istotą wszechświata. Tak więc kryształy pomagają ludziom wznosić się ponad swoimi umysłami i wchodzić w rezonans z tą jedną istotą. To wszystka stanowi dodatek do zastosowania kryształów z zegarkach, komputerach i laserach.

Istnieją dwie drogi, przez które kryształy wpływają na umysł. Po pierwsze, podobnie jak lustro, „odbijają światło do świadomości” i dzięki temu „odbijają twoją własną mądrość z powrotem do ciebie”.[37] Z tego więc wynika, że są narzędziem dla medytacji, by wyciągnąć idee już zawarte w umyśle. Po drugie, kryształy posiadają swoją własność świadomość, więc mogą uczyć i przyjaźnić się z ludźmi.[38]

Wyznawcy New Age wierzą, że kryształy są istotne w nadchodzącym nowym wieku Wodnika. Wielka zwolenniczka kryształów Katarina Raphaell uważa, że ludzie mają przed sobą jedynie dwie możliwości: „Albo porzucić minione, przestarzałe systemy programowania, pojęcia i ideologie, tak by zapanować nad prawami miłości i życia; albo umrzeć i zniszczyć całą ludzkość.”[39] Uważa ona również, że pewne „kamienia New Age” pojawiły się po to aby pomóc ludziom wejść w erę Wodnika. Ludzie powinni dołączyć swoje siły do tych kamieni, by stworzyć nowy wiek i nową ludzkość.

Cała ta teoria o kryształach podawana w świecie New Age bardziej przypomina jednak mit niż naukę. Warto przyjrzeć się kilku prawdziwym faktom z dziedziny nauk ścisłych, które mówią o naturze kryształów. Otóż, wibrują one z częstotliwością miliona herców na sekundę, podczas gdy ludzkie fale mózgowe oscylują z częstotliwością 200 cyklów na sekundę. Nie ma sensu również mitologizowanie naszego pokrewieństwa z kryształami., ponieważ krzemowy dwutlenek węgla zawarty w kwarcu posiada tylko trzy atomy na molekułę, podczas gdy niesłychanie skomplikowany krzem w ludzkim organizmie posiada pięćdziesiąt tysięcy atomów na molekułę.[40]

Boże Objawienie bardzo jasno odnosi się do tego typu praktyk. Tak mówi św. Paweł na wzgórzu Marsa w Atenach: „Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka”.[41] Kościół wyraźnie naucza, że wszelkie działanie wykorzystujące tajemne siły nieznanego pochodzenia, jest w sprzeczności z wiarą chrześcijańską. Jest to wykroczenie przeciw pierwszemu przykazaniu: „nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną.” Takie praktyki obciążają duszę grzechem ciężkim i noszą miano bałwochwalstwa lub idolatrii. [42]

Dariusz Hryciuk

[1] Najbardziej znane takie ośrodki to: Findhorn na północy Szkocji, nazywane „Watykanem New Age”. Jego założycielem jest Eileen i Peter Caddy. W Stanach Zjednoczonych zaś Instytut Esalenpołożone na południe od San Francisco. Por. D. Hunt, T.A. McMahon, Ameryka Nowy Uczeń Czarnoksiężnika, Warszawa 1996, s. 76.

[2] Por. M. Pacwa, Katolicy wobec New Age, Kraków 1997, s.75-76.

[3] Por. J. Tomczuk, New Age a Chrześcijaństwo, Warszawa 1998, s 82.

[4] Por. P. McGuire, Jak Ewangelizować New Age?, Toruń 1995, s. 41.

[5] Por. P. McGuire, Jak Ewangelizować New Age?, Toruń 1995, s. 41.

[6] Por. M. Pacwa, Katolicy wobec New Age, Kraków 1997, s 73-74.

[7] Tamże s. 74.

[8] Tamże s.75.

[9] Por. A. Zwoliński, To już było, Kraków 1997, s. 34.

[10] Klasyfikacja zawodów i specjalności III. Opisy grup zawodów, Warszawa 1995, por. Encyklopedia Białych Plam, hasło „Astrologia”, t. II, s. 28.

[11] Medium – jest to osoba pełniąca rolę pośrednika między światem żywych i umarłych. Por. M. Hebrard, Między New Age a Chrześcijaństwem, Warszawa 1999, s. 212.

[12] Por. . Encyklopedia Białych Plam, hasło „Astrologia”, t. II, s.29.

[13] Zob. KKK, n. 2116.

[14] Papieska Rada Ds. Kultury, Papieska Rada Ds. Dialogu Międzyreligijnego, Jezus Chrystus dawcą wody żywej, Chrześcijańska Refleksja na Temat New Age, Watykan 2003, s.23.

[15] D. Hunt, T.A. McMahon, Ameryka Nowy Uczeń Czarnoksiężnika, Warszawa 1996, s. 167.

[16] 1 Sm. 28, 7.

[17] Zob. Kpł. 19,31; 20, 6. Pwt. 18, 9 – 14. Iz. 8, 19 – 20.

[18] Por. A. Aveni, Poza Kryształową Kulą, Poznań 1996, s. 58.

[19] Por. A. Zwoliński, To już było, Kraków 1997, s.64.

[20] Por. A. Aveni, Poza Kryształową Kulą, Poznań 1996, s. 198.

[21] Tamże s. 201.

[22] Tamże s. 203.

[23] Tamże s. 211.

[24] Do tych umiejętności należą: uwolnienie się od psychicznych urazów, rozwinięcie różnych mocy psychicznych, kontakt z wyższymi źródłami uniwersalnej mądrości, kontakt z własną intuicją oraz mocami twórczymi, redukcja stresu, dobra zabawa, kontakt z duchowymi przewodnikami, wyprawa w wyższe rejony nieba i wiele innych. Por. S. Rouvillois, New Age - kultura i filozofia, Kraków 1996, s.164 – 165.

[25] Por. S. Rouvillois, New Age - kultura i filozofia, Kraków 1996, s.165 - 166.

[26] Tamże s. 166 – 167.

[27] Jako przykład można tu podać chociażby: Shilrey MacLaine, Sharon Gles ( laureatka nagrody Emmy dla najlepszej aktorki za rolę w filmie Cagney and Lacey), Michael York, Ted Damon, Colin Higgins, Linda Evans. Por. J. Tomczuk, New Age a Chrześcijaństwo, Warszawa 1998, s 63 – 64.

[28] Por. D. Hunt, T.A. McMahon, Ameryka Nowy Uczeń Czarnoksiężnika, Warszawa 1996, s. 12.

[29] Tamże s. 13.

[30] Por. J. Tomczuk, New Age a Chrześcijaństwo, Warszawa 1998, s 68.

[31] Por. Papieska Rada Ds. Kultury, Papieska Rada Ds. Dialogu Międzyreligijnego, Jezus Chrystus dawcą wody żywej, Chrześcijańska Refleksja na Temat New Age, Watykan 2003, s 26.

[32] Por. P. McGuire, Jak Ewangelizować New Age?, Toruń 1995, s. 42.

[33] Tamże s. 43.

[34] Por. A. Aveni, Poza Kryształową Kulą, Poznań 1996, s. 360.

[35] Por. C. Cyman, Iluzja szczęścia New Age a zagrożenie osoby ludzkiej, Wrocław 2003, s. 99.

[36] Por. A. Aveni, Poza Kryształową Kulą, Poznań 1996, s. 359.

[37] Cyt. za M. Pacwa, Katolicy wobec New Age, Kraków 1997, s 142.

[38] Tamże s. 142.

[39] Cyt. za M. Pacwa, Katolicy wobec New Age, Kraków 1997, s 143.

[40] Tamże s. 143.

[41] Dz. 17; 29.

[42] Zob. KKK, n. 2116, 2117.

Akcje Dokumentu